Są takie wina, które dojrzewają latami. I są takie, które dojrzewają razem z historią

W Tokaju, w piwnicach w Tolcsvie i Szegi, przechowywane są dziś setki tysięcy muzealnych butelek szamorodni, aszú i esencji. Mowa o około 400 tysiącach butelek — o zbiorze, który jest nie tylko częścią dziedzictwa węgierskiego winiarstwa, ale także czymś w rodzaju archiwum czasu. Najstarsze butelki sięgają końca XIX wieku. To już nie jest zwykła kolekcja win. To opowieść o przeszłości zamkniętej pod korkiem.

Grand Tokaj - Museum Collection

Historia tych zbiorów jest równie fascynująca jak same wina. Ich początki sięgają końca II wojny światowej i późniejszego upaństwowienia tokajskich winnic, piwnic oraz zgromadzonych w nich zapasów wina w 1949 roku. W kolejnych dekadach ogromny zasób win był porządkowany, inwentaryzowany i selekcjonowany, a najlepsze partie przeznaczano do muzealnej kolekcji.


Szczególnie działa na wyobraźnię to, że przez dziesięciolecia te wina pozostawały niemal poza zasięgiem zwykłych miłośników wina. Przechowywano je w piwnicach, do których dostęp był i nadal jest mocno ograniczony. W Tolcsvie, gdzie znajduje się blisko 300 tysięcy butelek należących do państwa, wejście do zbiorów wymaga zgody ministerstwa, a rotacja win jest praktycznie zerowa.

Tolcsvai Nemzeti Borkincstár obejmuje około 80 różnych pozycji, od rocznika 1895 aż po 1988. Wśród nich szczególnie liczne są roczniki 1956, 1957, 1963, 1972 i 1983. W 2016 roku rozpoczęto tam szeroki projekt zabezpieczenia stanu piwnic i kolekcji, obejmujący m.in. modernizację infrastruktury i pobranie próbek z 12 tysięcy butelek do celów badawczych.


Druga ważna część tej historii rozgrywa się w Szegi, gdzie znajduje się kolekcja GrandTokaj licząca około 100 tysięcy butelek. To właśnie stamtąd pochodzą wina udostępniane w ramach programu Grand Tokaj Museum Collection, uruchomionego w 2023 roku. Program ten miał przywrócić muzealne szamorodni, aszú i esencje szerszej publiczności, a zarazem pokazać, jak wielki potencjał dojrzewania mają tokajskie wina słodkie.

Do kolekcji Museum Collection wybrano partie win, które po starannej selekcji, filtracji, nowym butelkowaniu i wymianie korków mogły wrócić na rynek. Obecnie serię tworzy 15 szamorodni, aszú i esencji. Uważa się, że najdroższą pozycją była esencja z 1947 roku wyceniona na 400 tysięcy forintów, a rocznik 1972 w wersji 5 puttonyos kosztował 70 tysięcy forintów.


Ta historia mówi więc nie tylko o rzadkich butelkach, ale także o trwałości wielkich win. Muzealne tokaje są dowodem na to, że szamorodni, aszú i esencje mogą zachowywać wartość przez dekady — nie tylko historyczną, ale czasem również degustacyjną. I może właśnie dlatego Tokaj tak silnie działa na wyobraźnię: bo pokazuje, że są wina, w których czas nie jest zagrożeniem, lecz sprzymierzeńcem.