Choć dla wielu zima w winnicy jest czasem martwym, w rzeczywistości to fundament kolejnego sezonu. Planowane cięcie, obserwacja – wszystko odbywa się bez presji natychmiastowego efektu. Podobnie jak w piwnicy: wina dojrzewają we własnym rytmie, bez potrzeby przyspieszania.
![]() |
| Winnica nad Źródłem |
Winnica nad Źródłem zimą pokazuje swoją spokojniejszą twarz. To dobry moment, by spojrzeć na wino nie jak na produkt, ale jak na proces. Na coś, co wymaga czasu, ciszy i uważności. A to właśnie „cisza przed burzą” – rocznik 2025 kończy fermentację, a biele i pomarańcz już zaczynają pokazywać swój potencjał, który z pewnością zachwyci gości odwiedzających domki w winnicy.
Emeryk XXII – czerwone wino na zimowy czas
Szczególne miejsce w tej opowieści zajmuje czerwony Emeryk. To trzyletnie wino, które dobrze wpisuje się w zimowy rytm – nie tylko dlatego, że czerwienie naturalnie kojarzą się z chłodniejszą porą roku, ale dlatego, że Emeryk zdaje się dojrzewać w podobnym tempie co sama winnica.
To wino, które nie krzyczy intensywnością, lecz buduje opowieść warstwami. W młodości potrafi być jeszcze nieco zamknięte, skupione na strukturze i taninie, ale właśnie teraz widać, jak zaczyna się układać. Aromaty stają się bardziej spójne, tekstura łagodnieje, a całość nabiera wyraźniejszego konturu.
Emeryk nie jest winem „na pokaz”. To raczej propozycja dla tych, którzy lubią obserwować zmiany, wracać do butelki po kilku miesiącach, porównywać, słuchać. Zimą – jeszcze w piwnicy – jest obietnicą. Wiosną i latem zacznie ją spełniać.
